Blog

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
21 grudnia 2017

Jak nieświadomie szkodzisz swojej skórze?

Dbanie o cerę nie jest proste – moja skóra przez ostatnie kilka lat się uspokoiła, ale kiedy ma gorsze okresy, mam wrażenie, że nic nie pomaga. Wiem, że każda z nas czasem czuje się bezradna, jeśli chodzi o problemy z cerą i wiem też, że często, nawet jeśli dbamy o skórę, wieloma drobnymi błędami jej szkodzimy. Na codzień możemy tego nie zauważać, ale mam dla was kilka prostych rad, które pomogą tych błędów uniknąć i, być może, poprawią stan waszej cery.

Po pierwsze – nie dotykajcie twarzy! To najczęstszy błąd, jaki popełniamy. Wiem, bo sama mam z tym problem. Unikajcie dotykania twarzy, tarcia jej, opierania na niej dłoni i, przede wszystkim, nie próbujcie palcami skubać suchych skórek ani wyprysków. Starajcie się też nie trzymać telefonu bezpośrednio przy poliku – na waszej komórce zbiera się mnóstwo bakterii. I myjcie ręce zanim rozpoczniecie jakikolwiek zabieg pielęgnacyjny!

Po drugie; dieta. Maski, kremy i żele nic nie pomogą, jeśli zaśmiecamy nasze ciało przetworzonym jedzeniem, fast-foodami, tłuszczem i cukrem. W umiarze nic nam nie zaszkodzi, ale cukier to największy wróg gładkiej cery. Wiem z doświadczenia, że moja skóra jest odbiciem tego, co jem. Kiedy za bardzo sobie pobłażam, od razu można zauważyć to na mojej cerze. Dlatego nie zapominajcie o tym, aby dbać o nią nie tylko z zewnątrz, ale i od wewnątrz. Mój największy protip: picie chociaż 2 litrów wody dziennie!

Po trzecie – kiedy zmywacie makijaż, róbcie to dokładnie. Resztki podkładu, pudru czy maskary pozostawione na skórze na noc to najgorsze, co możecie jej zrobić. Zawsze zmywajcie makijaż dopóki wacik nie będzie całkowicie czysty. Polecam kilkuetapowy demakijaż – płyn micelarny lub mleczko, później żel myjący, olejek i tonik. Wszystko o łagodnym działaniu, żeby nie drażnić cery.

Ostatnia, najmniej oczywista porada – dajcie skórze odpocząć. Nawet przy dobrych intencjach i skrupulatnym wykonywaniu zabiegów pielęgnacyjnych możemy szkodzić naszej cerze. Dlatego trzeba oprzeć się pokusie i nie starać się wyleczyć wszystkich problemów 10 maseczkami w ciągu tygodnia, tylko postawić na zrównoważoną kurację. Regularne stosowanie odpowiednich kosmetyków przyniesie na dłuższą metę dużo lepsze efekty.

Na koniec dodam, że nikt nie jest idealny – każda z nas popełnia błędy, a pozbycie się złych nawyków wymaga dużej determinacji i czasu. Nie przejmujcie się za bardzo, starajcie się świadomie dbać o cerę, a ona z pewnością w końcu się wam odwdzięczy upragnionym wyglądem.