Blog

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+
27 listopada 2017

Jak osiągnąć look babydoll?

Po ostatnich kilku sezonach popularności makijażu a’la Kylie Jenner, który opanował instagram oraz ulice, teraz wyczuwalny jest odwrót od mocno kryjących podkładów, płynnych matowych pomadek i widocznie podkreślonych brwi. Myślę, że w modzie możemy zauważyć teraz większy pluralizm – choć są tacy, którzy preferują na codzień teatralny makijaż rodem it-girls z instagrama, ustępuje on miejsca bardziej eterycznemu i delikatnemu makijażowi, tworzącym, tzw. babydoll look. Ja jestem fanką różnorodności, więc z podziwem wpatruje się w dziewczyny, które wyglądają niczym laleczki z tylko odrobiną makijażu, ale też doceniam fanatyczki makijażu, które godziny spędzają na prezycyjnym konturowaniu, pracowaniu nad swoim cut-crease i wykańczaniu kresek na oczach. Każda z nas ma jakieś preferencje – w moim makijażu, jeśli chodzi o cerę, stawiam na lekkie wykonturowanie i rozświetlenie. Uważam, że trzeba eksperymentować, więc od czasu do czasu spróbuję czegoś nowego, a jako osoba bardzo podatna na trendy, zazwyczaj inspiracji szukam w internecie.

So much fun shooting with @shopthebreak today!!! 👩🏼‍🎨

A post shared by J E S S I C A W U (@jessicazwu) on

Look babydoll skwitowałabym trzema słowami: anielski, miękki, jasny. Na myśl przywodzi mi wczesne lata 00., kiedy na wybiegach królowały modelki przypominające wróżki, o dziecięcych buziach podkreślonych różem i brokatem. Moimi ulubienicami były Gemma Ward, Vlada Roslyakova i Sasha Pivovarova, i to one zainspirowały mnie, żeby przyjrzeć się i rozebrać na części makijaż babydoll, który, szczęśliwie, wraca do łask.

  • Skóra jest wszystkim! Przy tworzeniu delikatnego makijażu, który nada nam eteryczny wygląd, najlepiej jest użyć jak najmniej produktów, zwłaszcza takich kryjąco-matujących. Należy więc zadbać o cerę, która powinna być gładka i naturalnie rozświetlona. Osobiście polecam po oczyszczeniu skóry twarzy przemyć ją olejkiem (ja używam jojoba), dzięki czemu będzie miękka i nawilżona. Obowiązkowo też użyjcie kremu nawilżającego, który jest podstawą pielęgnacji! Przy tłustej cerze nie musi być to krem o intensywnym działaniu, może to być lekko-matujący krem nawilżający.

  • Podkład zastąpcie kremem CC – wyrówna koloryt twarzy, stworzy efekt wilgotnej cery, która będzie wyglądałą na upiększoną i zdrową. Doskonale wiem, że nie każda z nas będzie czuła się pewnie bez podkładu, ale, jeśli naprawdę przeszkadzają wam niedoskonałości, przykryjcie je punktowo korektorem, to mniej obciąży skórę niż nakładanie podkładu na całą twarz. Kolejnym moim protipem są bazy! Uwielbiam bazy pod makijaż, a nawet jeśli go nie noszę, lubię nałożyć w strefę T bazę matującą, która będzie na twarzy lżejsza niż puder. W miejsca, gdzie nakładam rozświetlacz, najpierw lubię wsmarować bazę rozświetlającą lub rozświetlacz w płynie. Uważam, że kremowe i płynne produkty dają dużo bardziej naturalny efekt i łatwo wtapiają się w skórę. Zawsze trzeba je jednak przypudrować delikatnym pudrem matującym, żeby nasza twarz nie była lepka.

  • Nie bójcie się różu! Jest rok 2017, nikt już nie myśli, że kolor różowy nadaje się tylko dla małych dziewczynek. Nie żałujcie sobie różu na policzkach (czasem używam go zamiast bronzera do konturowania) i wykorzystajcie go do powiek. Piękny efekt daje wklepanie kremowej pomadki do ust w brudnoróżowym/liliowym kolorze w powieki zamiast cieni i na policzki. Przy użyciu tego samego produktu do ust, policzków i powiek, stworzymy spójny makijaż, który nada nam pastelową aurę.

  • Brokat! Świecidełka! Srebro! Rozświetlona wcześniej produktami nawilżającymi, olejkami i bazą skóra dodatkowo skorzysta, jeśli wykończymy ją muśnięciem rozświetlacza na policzkach, pod łukiem brwiowym, na mostku nosa i nad łukiem kupidyna. W zależności od tego, czy nasza skóra ma ciepły, czy zimny koloryt, wybieramy złoto lub srebro (to tylko sugestia, używajcie kolor, który bardziej wam się podoba). Punktem programu niech będzie brokat na powiekach, rozjaśni wam twarz, a makijaż stanie się bardziej „wyjściowy”.

  • Brwi i rzęsy – postaw na minimalizm. Jeśli masz gęste brwi, wyczesz je, a jeśli są cienkie lub nieregularne, precyzyjnie wypełnij kredką, cieniem lub żelem. Pamiętaj, żeby ich nie wyrysowywać! Przy lekkim makijażu będą wyglądać sztucznie i zaburzą równowagę całego look’u. Rzęsy, zwłaszcza dolne, podkreśl maskarą (zamiast czarnej może być brązowa). Cały makijaż zyska wygląd retro, a ty będziesz niczym Twiggy.
  • Nie bój się błyszczyków. Przezroczyste błyszczyki bez drobinek mogą stać się twoim najlepszym przyjacielem, jeśli nie boisz się efektu mokrej cery. Można nałożyć je na oczy albo w niektóre miejsca zamiast rozświetlacza (nie jest to jednak zbyt wygodne do noszenia, bardziej sprawdza się do zdjęć) – w tej roli sprawdzi się także wazelina. Błyszczykiem pomaluj usta po nałożeniu kremowej, nawilżającej pomadki o neutralnym kolorze lub samodzielnie – będą nie tylko nawilżone, ale i optycznie powiększone .

To chyba byłoby na tyle, w końcu, jeśli chcemy wyglądać jak laleczki, im mniej tym lepiej – chodzi tutaj o akcent na nieskazitelną cerę i oczy, z elementami pasteli. Makijaż ten jest prosty do wykonania, a potrafi zdziałać cuda dla urody – subtelność czasem wygrywa z efektownością.

http://frackoviak.tumblr.com/post/92096659801/chanel-haute-couture-fall-2006-vlada-roslyakova

http://soierose.tumblr.com/post/162916269870/bb-jean-schiaparelli-fw17-couture